sobota, 15 listopada 2014

Asfaltowa tragedia...

Asfaltowa tragedia...


Autor: Tomasz R.


Po ostatniej długiej i ciężkiej zimie nadszedł czas roztopów , które także już mamy za sobą, a spod warstwy najpierw śniegu i lodu, a potem błota wyłoniły się ogromne dziury w naszych drogach.


Dziury to w niektórych przypadkach duże niedopowiedzenie. Czasami mogliśmy być, a często niestety dalej jesteśmy, świadkami powstawania prawdziwych „kraterów drogowych"
O przyjemności z jeżdżenia po polskich drogach nigdy nie było mowy, ale pewien stopień „normalności" powinien zostać zrealizowany. To właśnie podejście do byle szybciej, a co ważniejsze byle taniej jest zatrważające w skutkach.
Sam miałem okazję podziwiać remont ulicy dojazdowej do zjazdu na autostradę w mojej miejscowości. Wylano nowy asfalt dosyć szybko, droga prezentowała się naprawdę dobrze. Było to około 2-3 lat temu. Zatem jakie zdziwienie ogarnęło mnie i resztę mieszkańców mojej miejscowości, kiedy okazało się. że po zimie powstały prawdziwe wyrwy w drodze !
Szukać przyczyn nie jest trudno :
zła jakość wylewanego asfaltu, nieodpowiednie warunki w czasie wylewanie, niedopełnienie procesu technologicznego, brak utwardzenia i ustabilizowania podłoża, brak kanału odprowadzającego wodę, etc.
Przyczyn, które mogły spowodować takie zniszczenia może być mnóstwo, a katalog możliwości jest ogromny. Z tym problemem spotykamy się w całej Polsce.
Jeżeli zatem nie jesteśmy w stanie położyć dobrego, ale dość drogiego asfaltu, to może kładźmy na drogi mniej uczęszczane kostkę ?
Kostka brukowa zarówna ta produkowana w Gdańsku, Krakowie, Warszawie, czy kostka brukowa z Wrocławia jest produkowana obecnie w nowych technologia zapewniających dużą wytrzymałość, a do tego niskie koszty wyprodukowania. Sam się spotkałem z położeniem takiej kostki na drodze prowadzącej do magazynów i nie widać zniszczeń. A ciężarówki jeżdżą tam cały czas. Może warto zaproponować takie rozwiązanie i nie zastanawiać się co tym razem zobaczymy po zimie zamiast drogi...


http://azbestowo.blogspot.com

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza